Pęczek natki, bazylii czy kolendry potrafi zwiędnąć w lodówce w ciągu jednego dnia, choć wystarczy niewielka zmiana nawyków, by cieszyć się nim znacznie dłużej. Dobre przechowywanie ziół to nie tylko oszczędność pieniędzy, ale i pewność, że aromatyczny dodatek zawsze masz pod ręką. Oto sprawdzone sposoby na świeże zioła przez wiele dni.
Zioła świeże, ale jakie
Zioła dzielą się z grubsza na dwie grupy, które lubią różne warunki. Delikatne, miękkie zioła jak bazylia, kolendra, natka pietruszki, koperek czy mięta mają cienkie łodygi i szybko tracą wilgoć. Twardsze, drewniejące zioła, takie jak rozmaryn, tymianek, szałwia czy oregano, są bardziej wytrzymałe. Ta różnica decyduje o tym, jak najlepiej je przechować.
Metoda bukietu w wodzie
Miękkie zioła najlepiej traktować jak bukiet kwiatów. Odetnij końcówki łodyg, wstaw je do szklanki z odrobiną wody i luźno przykryj woreczkiem foliowym. Bazylia woli stać w temperaturze pokojowej, z dala od lodówki, natomiast natkę, kolendrę czy koperek trzymaj tak przygotowane w lodówce. W takich warunkach potrafią zachować świeżość nawet przez tydzień lub dłużej.
Twarde zioła i wilgotny ręcznik
Rozmaryn, tymianek czy szałwię owiń luźno w lekko wilgotny papierowy ręcznik i włóż do woreczka lub pojemnika, a następnie do lodówki. Ręcznik utrzymuje odpowiednią wilgotność, nie dopuszczając jednocześnie do gnicia. Ważne, aby zioła nie były mokre w chwili pakowania – nadmiar wody przyspiesza psucie i sprzyja pleśni.
Mrożenie i suszenie na zapas
Jeśli masz więcej ziół, niż zdołasz zużyć, zamroź je. Posiekane zioła włóż do foremek na lód, zalej oliwą lub wodą i zamroź – gotowe kostki dodasz wprost do zupy czy sosu. Twarde zioła świetnie znoszą też suszenie, po którym zachowują aromat przez wiele miesięcy. To wygodny sposób, by nic się nie zmarnowało.
Podsumowanie
Skuteczne przechowywanie ziół sprowadza się do dopasowania metody do rodzaju rośliny: miękkie jak bukiet w wodzie, twarde w wilgotnym ręczniku, a nadmiar do zamrażarki lub suszarki. Dzięki tym prostym trikom aromatyczne zioła będą Ci towarzyszyć w kuchni znacznie dłużej niż zwykle.

